Są takie rzeczy, które zabierają nas z powrotem prosto do dzieciństwa. Z tamtego czasu bardzo dobrze pamiętam zapach ciasta, który czułam od progu wracając z podwórka. Jednym z tych ciast, którymi pachniał nasz dom, był właśnie Kruszon.

SKŁADNIKI:
600g. mąki pszennej
6 jajek
300g. masła
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2-3 łyżki kakao
marmolada
bakalie
kisiel
3 łyżki cukru

PRZYGOTOWANIE:
Z mąki, żółtek, masła i proszku do pieczenia zagnieć ciasto. Podziel je na 3 części: jedna nieco większa (około 400g.) i dwie mniejsze (po około 300g.). Do jednej mniejszej części dodaj kakao i obie (mniejsze) wstaw do lodówki.
Duże ciasto rozwałkuj, ułóż na niskiej blasze i posmaruj marmoladą (ilość według uznania). Posyp ulubionymi bakaliami (u mnie orzechy włoskie, morele i daktyle).
Ciemne ciasto zetrzyj na tarce z grubymi oczkami i rozłóż je równo na bakaliach.
Białka ubij z cukrem na sztywną pianę, na koniec ubijania wsyp suchy kisiel. Pianę wyłóż na ciasto.
Na koniec zetrzyj na tarce jasne ciasto.
Piecz około 35 min. w temperaturze 180°C na złoty kolor.
Po przestudzeniu posyp cukrem pudrem.